Historia

Bitwa pod Grunwaldem inaczej bitwa pod Tannenbergiem to jedna z najważniejszych bitew w historii średniowiecznej Europy, stoczona 15 lipca 1410 roku pomiędzy Zakonem Krzyżackim dowodzonym przez wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena, a słowiańskimi narodami przy udziale Ordy tatarskiej dowodzonymi przez króla polskiego Władysława II Jagiełłę. W bitwie tej zasadniczo chodziło o dalszą egzystencję narodów słowiańskich.

Jedyny opis tej bitwy historyka Długosza wydaje się mało wiarygodny, ponieważ głównym źródłem Długosza był sam Oleśnicki (w młodości Długosz był sekretarzem Oleśnickiego), który mógł chcieć przedstawić swoją osobę w jak najkorzystniejszym świetle.

Zakon krzyżacki wystawił 51 chorągwi, to jest 3,5 tysiąca rycerstwa zakutego w stal i piechoty 12 tysięcy dobrze uzbrojonej, zaopatrzonej w silne kusze oraz dwie chorągwie wielkiego mistrza, wśród których znajdowali się również goście zakonu z Anglii, Francji, Luksemburga, Niemiec, Szwajcarii, Śląska, Pomorza, Czech, Moraw, Węgier oraz Inflant, to około 2,5 tysiąca wyśmienitego rycerstwa europejskiego. Książę Pomorza Zachodniego Kazimierz V przyprowadził jeden tysiąc rycerza doborowego na koniu. Razem Zakon Krzyżacki wystawił

Rycerstwo  7 tysięcy

Piechota   12 tysięcy

czyli siły krzyżackie razem wynosiły 19 tysięcy doborowego szkolonego wojska w tym najnowocześniejszą w Europie  artylerię. Jakim cudem oni nie wygrali tej bitwy, to jest bardzo zastanawiające.

Od południowego zachodu ciągła pod Grunwald 60-cio tysięczna Armia Zygmunta Luksemburczyka i Albrechta II. Dotarli do Kalisza i na wieść o przegranej Krzyżaków zawrócili spowrotem. Wielki Mistrz Zakonu nie poczekał na nich. Chodziło o Honor rycerza niemieckiego. Jedyne co uczynił wielki mistrz  Ulrich von Jungingen to poprosił o przedłużenie rozejmu do 4 lipca, by mogli przybyć zaciężni rycerze z zachodniej Europy. Jagiełło wyraził zgodę.

Ile Jagiełło mógł mieć rycerstwa ciężko zbrojnego? Jasienica podaje 18 tysięcy. Nie, zdecydowanie mniej. Nie mieliśmy tylu rycerzy na progu XV wieku. Małopolska (3 tys.) Ziemia Sandomierska (1,5 tys.) Kujawy, Sieradz, ziemia Dobrzyńska (800), Księstwo Mazowieckie (1 tys.) Podole (200) Czesi zaciężni (500) Oleśnicki (600) Śląsk (400) Hospodarstwo Mołdawskie (300) Księstwo Płockie (700) Nowogród Wielki (800) Pułki Smoleńskie (1200). Lekka jazda Witolda (4000) Orda tatarska (2000). Piechota litewska i Żmudź 8 tysięcy, chłopstwo polskie 2 tysiące i to wszystko. Razem:

Rycerstwo ciężkozbrojne            11 tysięcy

Lekka jazda Witolda i Tatarska     5 tysięcy

Piechota                                   10 tysięcy

Krzyżacy na miejsce bitwy przybyli niewiele wcześniej od Polsko – Litewskich wojsk,  już o ósmej rano obydwie armie stanęły naprzeciw siebie. 2 godziny na przegrupowanie sił, uporządkowanie szeregów, a o godzinie 10-tej gotowe były obydwie strony do bitwy. Palące słońce w lipcu powodowało, że wojska Jagiełły odpoczywały w lesie, ale również Krzyżacy pozsiadali z koni i odpoczywali w cieniu drzew. Jagiełło bał się potężnie siły Rycerstwa Zakonu. Czekał na ugodę z Krzyżakami do końca, czekał na posłańców krzyżackich, którzy  by mu przynieśli propozycje zawarcia pokoju. Ale się nie doczekał. Po południu przybyli posłańcy ze słowami: „Stań tchórzu do bitwy. Nie kryj się po lasach ty heretycki władco. Jak nie masz mieczów my ci je zaślemy tyle o ile tylko poprosisz na kolanach. Wyzywamy twój majestat i księcia Witolda na walkę na śmierć i życie”. I tu wbijając dwa krzyżackie miecze w ziemie posłowie wysłuchali słów Jagiełły, być może podobnych takich, jak podaje Henryk Sienkiewicz; „przyjmę te dwa nagie miecze na znak zwycięstwa nad waszym zakonem”. Słońce miało się już ku zachodowi, Jagiełło nie miał wyjścia żadnego. Wystawił wojska przed las. Od lewej Rycerstwo Polskie, środek Litwa i Orda, na prawym skrzydle Pułki Smoleńskiej. Krzyżacy podobnie na środek dali piechotę, a na skrzydła Rycerstwo.

Bitwa zaczęła się później niż to podają historycy. O godzinie 16-tej Słońce schodzi już z horyzontu niżej i dopiero wtedy Jagiełło i Witold stanęli w polu z swoimi armiami. Sama bitwa rozpoczęła się natomiast godzinę później o 17-tej

i trwała maksymalnie trzy i pół godziny, aż do zmierzchu. Krzyżacy ruszyli pierwsi do boju. Zaciężni Czesi wystraszyli się i uciekli z pola bitwy, to samo uczynił Zbigniew Oleśnicki ze swoją jazdą uciekł z pola bitwy jak tchórz, ale przy końcu bitwy zawrócił, Czesi już nie. Możliwe wytłumaczenie przyczyn tchórzostwa jazdy Oleśnickiego jest to, że na widok odwodu Wielkiego Mistrza uległ on panice i przestraszony uciekł. Piechota Krzyżacka wybiła doszczętnie Litwinów, a pozostałości uciekły do lasu. Natomiast rycerstwo Polskie i Pułki Smoleńskie pokonały Zakon, ale z bardzo dużymi stratami. Trzeba przyjąć jeden za jeden. Jeden zabity rycerz Niemiecki, jeden zabity rycerz Jagiełły. Więc tam była dosłownie rzeźnicza jatka po bitwie.  Jagielle ocalało około 1000 rycerzy, a Witold z garstką jeszcze mniejszą pozostał po bitwie. Orda i Pułki Smoleńskie też zaliczyły duże straty według mnie, aż do 80 procent.

Znaczenie bitwy ogromne; zwycięstwo i powolny upadek Zakonu Krzyżackiego. Jagiełło jako wielki strateg, sprytny, podstępny i przebiegły wódz tuż zaraz po bitwie, jeszcze wieczorem, dziesiątki razy rozważał plan szybkiego uderzenia na stolicę Krzyżaków Malbork, ale w ręku trzymał akt wypowiedzenia wojny przez Zygmunta Luksemburczyka doręczony mu 12 lipca 1410 roku. I również król Polski dobrze wiedział to, że 60-cio tysięczna Armia wroga jest już na terenie Polski. Dlatego też nie ruszył od razu na Malbork tylko czekał, czekał aż trzy dni na to co wywiad mu doniesie.

Zamek w Malborku z niemiecka Orednsburg Marienburg wzniesiony został w kilku etapach od 1280 do 1309 roku. Siedziba wielkich mistrzów Zakonu Krzyżackiego, był jednocześnie kościołem pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. W 1997 roku zamek krzyżacki w Malborku został zapisany na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Jest światowym dziedzictwem kultury narodu niemieckiego i Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, gdzie funkcję i tytuł Wielkiego Mistrza Zakonu zgromadzenia w Monachium pełni dziś Wielki Mistrz Zakonu opat Frank Bayard mimo tego, iż zakon zrezygnował z charakteru rycerskiego.

My Polacy gdybyśmy byli mądrzy, mieli godność i honor to powinniśmy im zwrócić ten zamek w Malborku na ich wyłączną własność, bo to jest serce, kultura, dziedzictwo, kościół oraz ich własny majątek zagrabiony przez Józefa Stalina. Tak jak nam nie chcą zwrócić kościołów na Ukrainie i Rosji, Cmentarza Orląt Lwowskich, tak my tego też nie chcemy uczynić.

O ile Wielki Mistrz Zakonu krzyżackiego opat Frank Bayard nie zaprotestuje, to ja wraz z moją przygotowywaną Fundacją Prawem Poszkodowanych wniosę pozew przed europejskie Sądy przeciwko państwu Polskiemu o zwrot majątku, własności czyli Zamku w Malborku jedynemu prawowitemu właścicielowi Zakonowi Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie z siedzibą obecną w Monachium.